Muzyka w naszym Domu brzmiała dzisiaj głośniej, niż zwykle, zapach pieczonych ciasteczek docierał w każdy kąt, radosne uśmiechy otulały ciepłem, a to wszystko dlatego, że świętowaliśmy imieniny: Marii, Henryka, Sebastiana, Romana, Ignacego, Mirosława, dwóch Ryszardów i trzech Mariuszów.
Impreza ostatkowo-walentynkowa obfitowała w wiele atrakcji: rozdawanie prezentów wraz z życzeniami, koncert Pana Tomasza na akordeonie, losowanie serduszek z nagrodami, gry i zabawy, śpiew, taniec, sesję zdjęciową w różnych przebraniach, a także degustację ciasteczek, upieczonych wczoraj.
Solenizant porywał Panie do tańca, aby nauczyły się polki, uczestnicy zabawy prezentowali swoje talenty, losując śmieszne i ciekawe zadania oraz nagrody, które rozjaśniały twarze uśmiechem, tudzież dźwięcznym śmiechem, sprawiając, że ten ostatni dzień Karnawału zapisał się nie tylko w kadrze aparatu.










