„Powinno się być dobrym jak chleb, który dla wszystkich leży na stole, z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się, jeśli jest głodny” – Św. Brat Albert (Adam Chmielowski)
Mimo porannego deszczu, w radosnej atmosferze udaliśmy się na Piknik do Domu Pomocy Społecznej im. Świętego Brata Alberta w Przemyślu.
Wydarzenie, pod hasłem nawiązującym do kultowej, polskiej komedii „Sami swoi”, rozpoczęło się uroczystą Mszą Świętą, podczas której poruszającą homilię wygłosił Zastępca Dyrektora Caritas Archidiecezji Przemyskiej – Ks. dr Paweł Konieczny.
W swoim kazaniu nawiązał do życia Św. Brata Alberta Chmielowskiego, który wciąż inspiruje innych do bezinteresownej pomocy, otwartości na drugiego człowieka, gotowości do służby najbardziej potrzebującym, budowaniu relacji, opartych na szacunku, porozumieniu, zaufaniu, cierpliwości, a przede wszystkim miłości.
Wyjątkowa scenografia, której centralnym punktem był symboliczny płot, oddzielający posesje filmowych bohaterów Kargula i Pawlaka, kostiumy uczestników, a także zabawna pantomima, odegrana przez rewelacyjnych Aktorów – Gospodarzy Pikniku, przypomniały nam historię Sąsiadów, którzy mimo wieloletnich sporów, wreszcie doszli do porozumienia, dzieląc się kiełbasą i chlebem oraz łącząc swoje rodziny, poprzez węzeł małżeński swoich pociech.
Podczas Pikniku mieliśmy możliwość wziąć udział w zabawach integracyjnych, które wymagały nie tylko dobrych: kondycji fizycznej i zręczności, ale także zdolności manualnych.
Wyścig slalomem z taczkami, wypełnionymi słomą, sprawił, że na twarzach wszystkich Uczestników jaśniały uśmiechy, natomiast malowanie, z wielkim zapałem oraz pełną współpracą, kartonowych świnek, wzmocniło poczucie wspólnoty, wywołując salwy śmiechu, zwłaszcza na widok czarno- granatowych dłoni Artystów oraz świnek, przypominających dziki.
Pyszne dania, serwowane przez Panie Kucharki, obdarzone ogromnym talentem kulinarnym, bardzo szybko znikały z talerzy zadowolonych Biesiadników, którzy w tańcu próbowali pozbyć się nagromadzonych kalorii.
W serwowaniu posiłków nie mogliśmy pominąć uroczych alpak, które delikatnie zjadały z naszych dłoni swoje przysmaki.
Na widok drobno pokrojonych marchewek, Hugo, Roy, Louis i Ricardo, wyciągały swoje długie szyje, prezentując puchate fryzurki oraz mrugając pięknymi, dużymi oczkami.
Przekonaliśmy się, że alpaki mają bardzo mięciutkie futerka, których dotyk działa kojąco oraz uspokajająco.
Jesteśmy ogromnie wdzięczni Pani Dyrektor Iwona Fudali Mieszkańcom i Pracownikom Domu Pomocy Społecznej im. Św. Brata Alberta w Przemyślu za zaproszenie na Piknik oraz za wspaniałe chwile, które na zawsze zostaną w naszych wspomnieniach.








