Wczorajsza wycieczka do Tarnowa i Zalipia sprawiła nam ogromną radość i pozwoliła na: udoskonalenie umiejętności malarskich, poszerzenie wiedzy min. historycznej, geograficznej i architektonicznej, poznanie wielu ciekawych informacji o różnej tematyce, a także życiorysów wybitnych Polaków i Żydów, których życie związane było z Tarnowem i okolicami.
Bardzo sympatyczna Pani Przewodnik – Anna Żalińska poprowadziła nas malowniczymi uliczkami Tarnowa do Muzeum Historii Tarnowa i Regionu oraz Katedry Tarnowskiej, będącej równocześnie Bazyliką Mniejszą (od 1972 roku) oraz Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej.
Na swojej trasie „napotkaliśmy” pomniki min.: Jana Szczepanika – wynalazcy kolorowego obrazu fotograficznego i telewizyjnego, Romana Brandsteattera – wybitnego pisarza, dramaturga i tłumacza Pisma Świętego, generała Józefa Bema, króla Władysława Łokietka, który nadał Tarnowowi prawa miejskie, Poetów – Zbigniewa Herberta, Agnieszki Osieckiej i Jana Brzechwy z Kaczką Dziwaczką, z którymi posiedzieliśmy na Ławce Poetów.
Gdzieniegdzie napotkaliśmy także Maszkarony, stworzone na wzór tych, które znajdują się na dachu Ratusza.
Pani Ania w bardzo ciekawy sposób opowiedziała nam historię Tarnowa, a szczególnie Żydów, stanowiących prawie połowę populacji tego miasta (przed II wojną światową), eksponatów, umieszczonych w Muzeum Historii Tarnowa i Regionu, Synagogi Żydowskiej oraz Katedry Tarnowskiej, a także przybliżyła nam niuanse architektoniczne kamieniczek, a zwłaszcza pięknego i zabytkowego Ratusza.
Mieliśmy wrażenie, jakbyśmy przenieśli się w czasie do tych miejsc.
Obiad w restauracji „U Zbycha” był tak pyszny, że aż „szczęka opadała”, a co najważniejsze wzmocnił nas na dalszą wędrówkę.






















W Domu Malarek w Zalipiu podziwialiśmy pięknie ozdobione domy, ule, studnie, stoły, krzesła, naczynia, obrusy, serwety, ściany, a wręcz prawie każdą powierznię tego miejsca, a także wzięliśmy udział w warsztatach artystycznych.
Precyzyjne malowanie kwiecistych wzorów oraz ozdabianie deseczek do krojenia sprawiło nam ogromną radość, a pochwała talentów artystycznych zmotywowała nas do doskonalenia tej techniki podczas zajęć arteterapii.
Odpoczynek w otoczeniu przyrody i kolorowych „obiektów” tak bardzo nas zrelaksował, że aż nie mieliśmy ochoty wyjeżdżać, jednak obietnica postoju w sklepie, w celu zakupienia „pamiątek” z wycieczki, sprawiła, że wyruszyliśmy w drogę powrotną.
Wycieczka była dla nas wyjątkowym czasem, który na długo zostanie w naszych wspomnieniach, chociaż nie wszystko uwieczniliśmy na fotografiach, do obejrzenia których serdecznie zapraszamy.